W ciemności.

by - kwietnia 23, 2017


   Jak co dzień budzi Cię dźwięk budzika. Siadasz na skraju łóżka przeciągając się i ziewając. Wstajesz. Ten dzień wydaje się być dokładnie taki sam jak wczorajszy, ale jednak czujesz, że coś się zmieniło. Twoje mieszkanie mimo iż wygląda tak samo to wydaje Ci się obce. Przedmioty nagle zmieniły szyk, ściany wydają się bliżej niż zawsze, znajdujesz przedmioty, których nigdy wcześniej nie znałeś. Krocząc po dziwnie nowych drogach zahaczasz o nieznajome Ci przedmioty.
   Nieporadnie docierasz do garderoby. Szukasz swoich ulubionych spodni, lecz nie potrafisz ich odróżnić od reszty ubrań. Dokładnie oglądasz wzrokiem każdą z par. Zakładasz te, które najbardziej Ci je przypominają. Chcesz dobrać bluzkę, ale to nie takie łatwe. Wszystkie są takie same, ciemne. Przypominasz sobie, że koszulka, którą pragniesz założyć została niedawno wyprana. Przyciągasz każdą z nich do nosa próbując wyczuć tą subtelną nutkę proszku do prania, którą nadal powinna mieć. Znajdujesz. Spacerujesz palcami po jej powierzchni. Po kilku próbach udaje Ci wyczuł delikatne zagniecenia. Szukasz żelazka. Podczas poszukiwań sterta ubrań spada Ci na głowę. Nieudolnie próbujesz je pozbierać. Podłączasz żelazko i nasłuchujesz charakterystycznego "psztyknięcia" oznaczającego, że urządzenie jest gotowe do pracy. Prasujesz, wyłączasz żelazko z prądu i zakładasz wcześniej przygotowane ubrania dodając do tego pierwsze skarpetki jakie wpadły Ci w ręce i bluzę, która była nie wierzchu.
   Labiryntem dostajesz się do kuchni. Nastawiasz wodę na kawę. Robisz kanapki. Przecinasz palca, parzysz rękę. Ustawiasz na stoliku efekty swojej pracy. Zaczynasz je kosztować. Okazuję się, że kawa jest rozpuszczalna podczas gdy Ty marzyłeś o zasypywanej. Twoje kanapki różnią się od tego, czego oczekiwałeś. Te 1 cm kawałki pomidorów i masło rozsmarowane na połówce chleba nie są tym, co pragnąłeś uzyskać. Zniechęca Cię brak soli, dlatego sięgasz po słoiczki z przyprawami. Przez przypadek dodajesz cynamonu. Zdenerwowany robisz gwałtowny ruch i przez przypadek strącasz naczynia na ziemię.
   Słyszysz dźwięk wiadomości z Messengera, próbujesz odpisać, ale nic nie widzisz. Dzięki intuicji przy wielu trudach wreszcie odblokowujesz swojego smartphon'a, ale to wszystko, co jesteś w stanie zrobić. Ktoś do Ciebie dzwoni, jednak nie zdążasz odebrać, ponieważ nie wiesz gdzie położyłeś swój telefon. Próbujesz go odnaleźć idąc za dźwiękiem, ale nadaremne.
   Wychodzisz. Kroczysz po mieście, które wydawała się, że znasz jak własną kieszeń. Obijasz się o ludzi, wchodzisz w hydranty. Zatrzymujesz się przed przejściem dla pieszych. Nasłuchujesz. Gdy wydaje Ci się, że nic nie jedzie przechodzisz. Nagle odzyskujesz wzrok, widzisz siebie w szkle sklepów, które są naprzeciwko. Jesteś ubrana w najbardziej nielubiane przez Ciebie spodnie i bluzkę do połowy uprasowaną. Zarzucana na ramiona bluza jest cała w kawie i pomidorach, które jadłaś na śniadanie. Gdyby tego było mało na nogach masz dwie inne skarpetki i brudne balerinki, ALE WIDZISZ. Tak, widzisz, ale samochód pędzący prosto na Ciebie. Budzisz się z krzykiem i siadasz na łóżku.


   Czy zastanawiałeś się jak to jest być niewidomym? Pewnie,  że nie. Jeśli czegoś nie odczujesz na własnej skórze pewnie nie zwrócisz na to uwagi. Może dlatego tak niewielu ludzi pamięta o ludziach bez wzroku i nie dba o to, aby żyło im się łatwiej. Osobiście podziwiam takich ludzi, codzienność bez tak ważnego zmysłu jak wzrok jest niesamowicie trudna.
   Do napisania tego tekstu zainspirowała mnie strona, na którą gdzieś niedawno natrafiłam. Mowa tu o niewidzalna.pl, na której możemy przeczytać o Niewidzialnej wystawie. Chodzi w niej o to, że na 60 minut tracimy wzrok i wraz z niewidomymi przewodnikami próbujemy odnaleźć się w realnym świecie. Uważam, że jest to super pomysł, dzięki któremu lepiej poznamy życie takich osób. Ja niestety do Warszawy mam kawał drogi, ale jeśli Ty jesteś z okolic i masz możliwość tam zajrzeć to zachęcam. Szczegóły po kliknięciu w powyższy link.

You May Also Like

4 komentarze

  1. Genialny pomysł na promocję tego typu strony, super tekst! :) Przeraża mnie sama możliwość utraty wzroku - bardzo często śni mi się po nocach. To chyba byłoby dla mnie najgorsze, co mogłoby mi się przytrafić. Dlatego uważam, że nieocenione są placówki szkolące psy, które mogą być przewodnikami niewidomych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę wspaniały oraz cudowny blog. GENIALNY POST !!! GRATULACJE !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest moja największa obawa. Stracić wzrok. Podziwiam ludzi którzy żyją z takim problemem i świetnie sobie dają radę :)

    Zazuul.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialnie napisane! Nie wyobrażam sobie utraty wzroku. Świetna sprawa ten ekperyment niestety tez mam daleko do stolicy...
    MÓJ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń