Za młoda na makijaż?

by - grudnia 05, 2016

   
   Zapraszam na post, który zapewne przyda się nie tylko nastolatkom, ale i osobom dorosłym, po to,  aby inaczej spojrzeć na tę sprawę, spojrzeć okiem nastolatki. Czy młode dziewczyny powinny sięgać po kosmetyki? Pomału, zacznijmy od początku.
   Dla nastolatki wygląd jest czymś bardzo ważnym. Dla wielu moich rówieśniczek jeden wyprysk na twarzy jest katastrofą. Wiek ten ma to do siebie, że dziewczyny są bardzo wyczulone na to, jak wyglądają. Wiele osób ma wtedy kompleksy odnośnie swojej urody i właśnie makijażem chcą to zamaskować. Czy słusznie? 

   Przede wszystkim uważam, że żaden młody człowiek nie powinien niepotrzebnie "zanieczyszczać" swojej skóry kosmetykami, jeśli nie ma takiej potrzeby. Po co używać podkładu, jeśli mamy śliczną cerę? A i takie przypadki niestety widziałam. Trzeba zdać sobie sprawę, z czym faktycznie mamy problem i nie szukać na siłę wad i problemów.  
    Jakich kosmetyków powinna używać nastolatka? Oczywiście tylko takich, których potrzebuje. Żaden pełny make-up nie jest potrzebny. Jesteście młode, Wasza skóra jest jędrna i bez zmarszczek.  Doceńcie to! Dobór kosmetyków jest bardzo indywidualny. Jedna nastolatka potrzebuje kredki do brwi (bo jak wiadomo, człowiek bez brwi to zło), inna pomadki, ponieważ nie lubi swoich małych ust i dzięki niej czuje się pewniej itd. Uważam, że cienie do oczu, róże czy rozświetlacze nie są potrzebne.
   Najważniejsze dla nastolatki (według mnie) są: korektor, lekki podkład lub krem BB, pomadka w delikatnym kolorze lub zbliżonym do naszego naturalnego koloru ust i ewentualnie kredka do brwi oraz maskara dla lekkiego podkreślenia oka.
Jednak, pamiętajmy o tym, że:



   Nie zawsze kosmetyki są dobrym wyjściem. Jeśli ktoś boryka się z trądzikiem, makijaż może pogorszyć stan naszej cery. Lepiej pójść do dermatologa, zamiast nakładać podkład grubą warstwą i "dusić" naszą skórę. Ewentualnie możecie skorzystać z kremu BB. Jest to o wiele zdrowsze rozwiązanie. Mimo, że nie ma dużego krycia, to zawsze coś. A sama świadomość tego, że mamy go na twarzy, dają nam tę odwagę i pewność siebie. Wyciskanie pryszczy to też zły pomysł. Lepiej przeczekać, ponieważ będą one na naszej twarzy tylko kilka dni a przebarwienia po ich wyciskaniu zostaną  z nami przez nawet parę tygodni. Zapewniam Was, że o ile nie są one na czubku nosa, nie są aż tak widoczne. Ostatecznie możecie wspomóc się korektorem.Dbajcie o skórę! Higiena to podstawa. Toniki, peelingi lub wizyta u dermatologa sprawią, że Wasze kłopoty ze skórą się zmniejszą.  Zdrowie jedzenie też ma na to duży wpływ.  😉 I ostatnia sprawa: jeśli masz słabe i rzadkie rzęsy, lepiej zainwestuj w odżywkę, zamiast dodatkowo maltretować je zalotką i "brudzić" maskarą. 


   Jak już wspomniałam, żaden cały maku-up nie jest potrzebny. Ważne też, żeby nie przesadzić z używaniem któregoś z kosmetyków. To naprawdę ani nie wygląda dobrze, ani nie jest zdrowe. Np.  za gruba warstwa podkładu nie dość, że tworzy efekt maski, to jeszcze szkodzi naszej skórze, która przez to nie może oddychać. To samo tyczy się też np. kredki do brwi. Czasami, kiedy są mocno narysowane, bardzo rzucają się w oczy, bo wyglądają nienaturalnie i odstraszają.


   Chodzi tu przede wszystkim o właściwy kolor i dobór takich kosmetyków, które nie szkodzą nam np.  wysuszając usta. Po co się mordować, skoro można kupić coś innego, z czym nie będziemy mieć takich problemów?
   Czy zdarzyło Wam się zobaczyć młodą dziewczynę z podkładem o wiele ciemniejszym niż potrzebuje? Ja niestety tak. Warto przypomnieć, że dopasowuje się go do szyi, nie twarzy. Jeżeli czegoś nie jesteście pewni, możecie poprosić kogoś o pomoc, chociażby panią w drogerii. 


Jeżeli nie umiesz się malować, nie rób tego. Najpierw lepiej się poduczyć a dopiero potem pokazać się w makijażu. W Internecie jest mnóstwo filmików jak wykonywać makijaż. Wiele youtuberek udzieli Wam bardzo cennych wskazówek i porad. Może poproś starszą koleżankę o pomoc?  Pamiętaj,  dobre wykonanie to podstawa. 

  
 Dobre, nie drogie. Nie musicie kupować kosmetyków za 200 zł. Na YouTubie jest wiele filmików o tanich, ale porządnych produktach. Niektóre kosztują naprawdę bardzo niewiele. Pamiętajcie, że nie jest to jednorazowy zakup. Kosmetyk wystarczy Wam na kilka, bądź kilkanaście użyć. Nie kupujcie też wszystkiego na raz, nie od razu Kraków zbudowano. Na początku kup najpotrzebniejsze rzeczy, a dopiero później dobierz kolejne produkty. Dzięki temu nie odczujesz tych zakupów.

   Ja się nie maluje (ewentualnie używam korektora). Po prostu tego nie potrzebuję, poza tym nie czuję się dobrze w makijażu. Bardziej skupiam się na pielęgnacji, dlatego używam np. pomadek ochronnych. Maskara? To musi być jakieś święto!

OK,  to tyle  na razie,  cześć !

Korekta : Lyyli BAH

You May Also Like

0 komentarze