Robię postępy

by - grudnia 05, 2016

Cześć!  Przedwczoraj skończyłam 13 lat.  Bardzo się cieszę, czekałam na to z niecierpliwością. Z tej okazji postanowiłam wziąć się za siebie i dodać coś na bloga. Zanim zaczniemy wspomnę tylko,  że niedługo pojawi się konkurs na podobne jak ostatnio więc bądź na bieżąco! Jeśli chcesz zapoznać się  z jego regulaminem i nagrodami kliknij TU. No to lecimy z postem,  zapraszam do lektury. 
Oczekujesz nudnego posta o tym jak bardzo się cieszę z tylu czytelników?  Zasmucę Cię. Nie mam pełnej liczby obserwacji,  nie osiągnęłam (na razie) ich tyle ile bym chciała (200). Mimo to jestem z siebie dumna. 
Postanowiłam przypomnieć sobie najlepsze chwile oraz najważniejsze osiągnięcia, których dokonałam będąc 12-latką.  Jednym z ważniejszych punktów był blog. Przejrzałam moje stare posty,  złapałam się za głowę i stwierdziłam, że byłam takim typem bloggera,  na jakich teraz narzekam. 
Pierwszy post - wstępny, króciutki, ale sensowny,  tylko zmartwiły mnie trochę emotikonki,  ale nie zniechęcałam się. Drugi post i zaczyna się... "21 faktów o mnie". Nie jestem za takimi postami.  Nie dość, że są nudne jak flaki z olejem,  to po co ktoś o tym pisze?  Co mnie interesuje życie obcej osoby?  Dodawanie takiego posta w dodatku gdy nie miałam żadnych czytelników... Paranoja. Emotikonka,  na emotikonce. I bawiłam się w "obs/obs", mimo,  że teraz jestem tego wielkim przeciwnikiem.  Jednakowoż było to tylko około 20 obserwacji, na samym początku, aby ktoś usłyszał o moim blogu. Po za tym ludzie patrzą inaczej na blog z obserwacjami,  niż tego bez.  Podświadomie uznają go za lepszego,  przecież tylu osobom się spodobał. Czy żałuję?  Nie, zyskałam wtedy prawdziwych czytelników, którzy początkowo mieli jedynie wymienić się "obs".
Ale będę się bronić są plusy.  Posty miały konkretną tematykę ( przynajmniej większość ), obrabiałam zdjęcia, nie zbyt mi to szło, ale uczyłam się szybko. Starałam się, chciałam, żeby było jak najlepiej.  Zadbałam o wygląd mojej strony.  Mam lepszy sprzęt. Początkowo był to telefon... (3.2), potem zwykły aparat zakupiony na allegro ostatecznie Nikon - lustrzanka,  chociaż teraz,  kiedy mam telefon z dużo lepszym aparatem czasami wstawiam zdjęcia nim robione.  Po prostu,  zawsze mam go przy sobie,  przecież nie będę chodzić wszędzie z lustrzanką...  Ale jakość jest w miarę dobra,  nikt nie narzekał na zdjęcia robione telefonem.   
Jestem z siebie dumna,  bo pamiętam jak bardzo się starałam i staram.  Kiedy cały weekend podporządkowałam blogowi,  kiedy robiłam 10 zdjęć jednej rzeczy,  aby wyszło idealnie... 
A teraz stoję tu przed Wami,  z estetycznym blogiem,  ładnymi zdjęciami i wartościowymi postami, przynajmniej mam nadzieję, że tak jest i,  że Wy to tak odbieracie... Statystyki przekroczyły 20 tyś.,  wybiło 140 obserwacji i masę komentarzy. Cieszę się, bo wreszcie mam tych upragnionych prawdziwych czytelników. Widzę to.  Mimo, że komentarzy nie ma czytają. Z niektórymi z nich mam nawet kontakt.  Napisali do mnie,  pogratulowali,  powiedzieli,  że są, czytają i to mi wystarczy. 
A co wy macie z tego posta?  No cóż, wiecie jak wystartować z blogowaniem,  co robić, a czego się wystrzegać.  Po za tym macie tu dobry przykład jak dużo można osiągnąć z zaangażowaniem, chęcią do pracy, nauki i pokorą wobec bardziej doświadczonych.
Pozdrawiam, Natalia.  =)

You May Also Like

0 komentarze