Poznaj moją kapryśną przyjaciółkę

by - grudnia 30, 2016


   Każdy ją zna, kocha i uwielbia. Ludzie modlą się do Boga, aby odwiedziła nas chociaż na chwilę. Zazwyczaj wprasza się w nasze życie w najmniej odpowiednim momencie i opuszcza, gdy naprawdę jej potrzebujemy.
   Co to za "przyjaciółka" zapytacie? Kapryśna. To ona tu stawia warunki, rozdaje karty, a my? No cóż... My jesteśmy tylko jej poddanymi, ślepo zapatrzonymi w jej blask. Jednych darzy niesamowitą sympatią, innych zaś odwiedza, "bo tak trzeba', raz na rok, tak, jak odwiedza się najmniej lubianą ciotkę w rodzinie z okazji świąt. Traktuje ludzi przedmiotowo. Nie patrzy na ich potrzeby, uważa się za księżniczkę, a my dla niej jesteśmy tylko świniopasami. Możesz nazwać się szczęśliwcem jeśli mianuje Cię na swojego nadwornego. 
   To... Dlaczego tak nam zależy na jej sympatii? Olać ją! Znajdę sobie innych przyjaciół! No nie, to nie takie łatwe. Gdy jej nie ma nie potrafisz nic stworzyć, bo tęsknota rozrywa Twoje serce, i choć tego nie czujesz, to właśnie tak działa. 
   Co ona ma w sobie takiego? Mhmm... Może to jej urok? Każda sekunda życia z nią jest dużo lepsza. Nieodczuwalna radość łata Twoje porozrywane od tęsknoty serduszko, dostajesz mocy, działasz, i co dziwne, wychodzi Ci! Życie staje się prostsze kiedy po kilku dniach, tygodniach, a nawet miesiącach poda Ci pomocną dłoń. Wszystkie smutki znikają. Zapominasz o żalach do niej, bólu jaki Ci sprawia, a to wszystko dzięki tym kilku chwilą z nią spędzonych. 
   Nieobliczalna, szalona, potężna, to właśnie ona. Kochasz ją przez nienawiść. Złościsz się przez nią, ale nie umiesz złościć się na nią. Kiedy przychodzi zajmij się nią, w tej chwili, nic nie jest ważniejsze od niej. I chociaż Cię zaniedbuje, Ty dbaj o nią, a możliwe, że wkupisz się w jej łaski. Wtedy to Twoje życie diametralnie się zmieni, a ona sama zacznie Cię postrzegać jako szlachcica. 
   Właśnie teraz siedzimy tu razem - ja oraz moja przyjaciółka i piszemy dla was te wpis. Przelewam na klawiaturę mój pomysł, który ona ubrała w zgrabne zdania. Może zauważyliście jej obecność? To właśnie ona zamieniła ten post z sztywnego opisywania rzeczywistości w literacki bełkot, który tak uwielbiam. 
   Wiecie o kogo chodzi? Na pewno. Odwiedziła mnie księżniczka Wena, a ja jako dobry nadworny poświęcam jej mój czas i piszę razem z nią. 

   To tyle, żegnajcie kochani! Lecimy z Weną pisać kolejne wpisy, może zdążymy zanim będzie musiała mnie opuścić, ;)


Reaktywacja snapa! Już od kilku dni regularnie pojawiają się tam filmiki i zdjęcia. Humor, zabawa, blogowanie, lifestyle - te słowa opisują to, co tam się dzieje. Serdecznie zachęcam do dodania! W komentarzach możecie podawać również swoje snapy, dodam każdego! 


Tak, właśnie tak! Aska też wskrzesiłam! Zobaczymy co z tego wyjdzie, ale jestem dobrej myśli. Dodawać! Swoje nazwy również możecie podawać w komentarzu. 

Nie zapomnij o facebook'owej grupie dla czytelników!

You May Also Like

15 komentarze

  1. hej ! Szczęśliwego Nowego Roku :) Również mam aska :) Regularnie pytam osoby, które obserwuję. http://ask.fm/Ufek snapa nie mam bo nie ogarniam ale jestem na Lubimy Czytać -> polecam ! Super pomysł na notkę :) Zaskoczyłaś mnie tą weną :D Myślałam, że masz na myśli osobę fizyczną :P Zapraszam do siebie: http://bylasobiepanda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Do końca postu nie mogłam się domyślić kim była, ta kapryśna przyjaciółka :D
    Post ciekawy i naprawdę super się czytało, więc obserwuję i czekam na więcej! :)
    Z mojej perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku, fajny wpis.. inny od wszystkich, które did wokół czyta. BRAWO! 😘

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytam tytuł : na pewno napiszesz o wenie
    Czytam dalej: nie pisze o jakiejś osobie, go nie może być wena
    Czytam koniec: miałam rację

    OdpowiedzUsuń
  5. Wena to mała zdzira. Najgorsze jest to, że czasami naprawdę jej potrzeba. Bardziej, niż kogokolwiek innego. Bo bez niej tak jakoś nie idzie dalej.

    http://przemyslenia-popsutego-kranu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkiem niezły blog, dobrze się czytało ! Szukasz może prezentu dla rodziny chłopaka dziewczyny czy partnera biznesowego? Wejdź do mnie na stronę i obczaj kwiaty w pudełkach katowice.
    Jeśli chcesz możesz odwiedzić naszą stronę:
    Kwiaty w pudełkach KATOWICE

    OdpowiedzUsuń
  7. Brak weny, to mój duży problem :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny post! Bardzo pięknie i z przekazem piszesz. Oby twoja wena nigdy Cie nie opuszczała <3 Życzę powodzenia w dalszym blogowaniu kochana <3
    www.darjikas.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny wpis! :)
    https://allforgirls-1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Wena - najbardziej kapryśna i złośliwa istota we wszechświecie, która potrafi doprowadzać ludzi do szewskiej pasji. Ale nie wszystkich. Amatorów. Bo gdy się już wystarczająco mocno załapie, jak ta dziewoja działa, to da się ją zmusić do posłuszeństwa. Mi zajęło to pięć lat pisania, teraz jestem w stanie bez trudu przywołać gadzinę i napisać coś, co jest na dobrym poziomie. Co innego z Natchnieniem. To jest już inna historia...:)
    https://will-i-see-you-again.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny post, aż chcę się czytać więcej i więcej :)

    Kiudlis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja raczej z moją "kapryśną przyjaciółką" nie mam problemu, a jak mam to się nie przejmuje, bo wiem, że i tak wróci.

    http://sharpeee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze, to naprawdę niezły blog :) Też mam snapchata, takiego blogowego - xdaydreamerh :D
    www.blog017.blogspot.com ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Sporo nas łączy. Kocham blogowanie, muzykę oraz design. Świetny i inspirujący wpis. podziwiam, że tak w młodym wieku można tak dobrze pisać!

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny, uroczy tekst, bardzo lekko się go czytało, oj też często nie chce mnie ta kapryśna panna odwiedzić :)

    OdpowiedzUsuń