Blog a rzeczywistość - czyli o modzie na bycie dobrym

by - grudnia 05, 2016


    Na swoim blogu niczym Matka Teresa z Kalkuty. Pocieszycielka pomagająca słabym, wspierająca chorych i dająca datki na domy dziecka i różne inne instytucje opiekujące się biednymi lub chorymi. A w realu? Rozpuszczona dziewczynka z bogatego domu, plująca w twarz każdej osobie biedniejszej od niej. Słabych skazuje na porażkę, chorych się brzydzi - według niektórych typowa blogerka. Skąd taka opinia?
Dużo ludzi za wszelką cenę promuje dobroć, czasami nawet będąc zupełnie nieczułym człowiekiem a wszystko dla ''fejmu'', bo bycie dobrym jest w modzie.
   Tyczy się to szczególnie osób prowadzących bloga modowego. Niewiarygodnie trudno jest kogoś przekonać, że tak nie jest, jeśli zna się z nim tylko przez Internet. To zobaczyć może jedynie osoba znająca ją w prawdziwym życiu, wiedząca jakie ma poglądy, czym się kieruje i co naprawdę jest dla niej ważne. W Internecie nie jest trudno wiarygodnie kłamać. Jednak po co to robić?
   Nie obchodzi Cię los innych? Czemu to ukrywasz? Bądź szczery. A tak, bo pomaganie pieskom i małym dzieciom jest takie słodkie. Nie jest tak? To dlaczego tyle ludzi wstawia tryliardy zdjęć z nimi? Nie róbmy z siebie dobrych na siłę, bądźmy nimi. Żeby było jasne. Uważam, że naprawdę warto pomagać. Ale jeśli robisz to tylko dla ''szpanu'', to wiedz, że coś jest nie tak. Oczywiście, wsparłeś to schroniskoa ale co z tego jeśli w gruncie rzeczy tego nie chciałeś i masz gdzieś los zwierząt? Z pewnością nie zaliczyłabym tego do dobrych uczynków.
   ''Piszesz tak a pewnie sama jesteś identyczna, szach-mat!". Nie sądzę. Czy gdybym należała do grupy tych ludzi, pisałabym w tej chwili, że często postępuję egoistycznie? Raczej nie, ponieważ egoizm jest nie modny, fujka!
   Jest jednak jeden plus. Osoby te promują pomoc, dzięki czemu może ktoś naprawdę się w to wkręci i zostanie np. wolontariuszem. Tak czy owak, pamiętaj: prawda i tak wyjdzie na jaw. Wniosek? Po co się męczyć? ;)






You May Also Like

1 komentarze

  1. Prawda nie wyjdzie na jaw, skoro znają ją tylko realni znajomi, a internetowi fani w to nie uwierzą. A fani wybaczą i zapomną nawet największe podłości, nawet przestępstwa.

    OdpowiedzUsuń